Zbiórki:

Ministranci: sobota, godz, 11:00
Lektorzy :sobota, godz. 10:00


(z książki F. Turolli, Brat Elia od Apostołów Bożych, TAJEMNICA ŚWIATŁA, przekład Monika Wańska, Wyd. Esprit, Wydanie I, 2018)

O PRZEBACZENIU

 

Umiecie przebaczać? Czegóż od Niego żądacie, skoro nie czynicie tego, co On wam nakazuje? Mówicie: ja przebaczam, ale nie zapominam… Nie zapomnieć oznacza nie zrobić kroku naprzód, oznacza żywić urazę, oznacza nie kochać swoich braci… my wszyscy jesteśmy Jego dziećmi, a on kocha nas wszystkich tak samo… nigdy nas nie zdradził… To my Go zdradzamy…

 

O ANIOŁACH

 

Anioły są to istoty stworzone ze światła, niemające określonej płci, które nigdy nie przybrały powłoki cielesnej… tak jak my zrodziły się z miłości Boga… niektóre stoją zawsze wokół Jego tronu, aby Go wielbić i wychwalać, inne natomiast pomagają Mu w panowaniu nad wszechświatem wedle Jego woli. Inne jeszcze są zawsze obok nas, aby nas chronić i prowadzić…

 

ROLA ANIOŁA STRÓŻA

 

Musimy wszyscy kochać swojego Anioła Stróża, który nie chce niczego innego, jak tylko nam pomagać, towarzyszyć nam i wstawiać się za nami u Boga. Zwracajmy się jak najczęściej do niego, czułego strażnika naszego życia! Dziś tutaj jest wielu aniołów… posłuchajcie, jak ptaki ćwierkają radośnie… one wraz z nimi śpiewają.

 

POKORA, SZUKANIE BOGA, OFIAROWANIE, WYBACZENIE…

 

… do nawrócenia dochodzi się stopniowo… nie wystarczy początkowe olśnienie … nie można mówić: „Teraz jestem bezpieczny, ponieważ nabyłem odpowiednią świadomość”. Nie można też twierdzić: „nie kradnę, płacę podatki, nie zdradzam swojej żony, jestem więc w łasce u Boga”. Trzeba być pokornym i szukać Boga każdego dnia… W ten tylko sposób wkroczymy na Jego drogę… w każdym miejscu… ofiarowując i wybaczając z miłością…

 

KOMU OBJAWI SIĘ BÓG?

 

Tym, którzy miłują własne nicestwo, Bóg się objawi… ale musimy otworzyć nasze serce… możemy wybrać… żyć z albo w lub też dla Pana i umrzeć dla Pana… ewentualnie zostać „filozofem”, który, w przeciwieństwie od „mędrca”, jest tym, co sądzi, że może żyć bez Bożej interwencji… nasiąknięty ludzką wiedzą i przekonany o absolutnej zdolności rozwikłania każdej rzeczy. Mędrzec natomiast posiadł prawdziwą wiedzę, to jest przeczucie istnienia Boga, który tworzy z nim jedno… i poddaje się Jego woli… a jego życie płynie z Nim zjednoczone… pokora, przebaczenie, miłość, dzielenie się… to jest jedyna droga, aby do niego dotrzeć… rozumienie jutra na nic się zdaje dzisiaj…

 

SZTUKA MODLITWY

 

Musimy nauczyć się prosić… Bóg daje nam wszystko, ale za wyjątkiem niewłaściwych rzeczy, tych, które nie służą naszemu wzrostowi… nasz Anioł Stróż, który jest pośrednikiem, pytajcie również jego o pomoc.

 

Często prosimy o złe rzeczy, które nam nie służą… ale jeśli poprosimy o nasze rzeczywiste potrzeby, jestem pewien, że Bóg udzieli nam łaski! Jeśli natomiast one nie nadchodzą, to nie dlatego, że Bóg nie chce nam ich dać, ale ponieważ to my zachowujemy się w taki sposób, że je odrzucamy. W końcu to my się wycofujemy, ale Jezus nigdy nikomu niczego nie odmówił. To my celujemy palcem w Jego kierunku i mówimy, że Pan o nas zapomniał… zwłaszcza wtedy, gdy coś idzie nie tak lub nie czujemy się za dobrze. W gruncie rzeczy zwracamy się do Niego wówczas, kiedy potrzebujemy pomocy, ale nigdy nie powiemy: „Dziękuję, o Panie, za wszystko, co mi dajesz… jestem do Twojej dyspozycji… uczyń ze mną co zechcesz!”. Jezus pragnie z nami rozmawiać, być z nami wśród ludzi, w rodzinie, uczestniczyć w naszym życiu, ale my Go odrzucamy każdego dnia, a pomyśleć, że mógłby poprowadzić nasze życie ku lepszemu… Wciąż się zamartwiamy o jedzenie, pracę, zdrowie i tak dalej, ale jeśli Pan pamięta o ptaszkach, o każdym źdźble trawy i o liliach na polu, myślicie, że nie martwi się o wasze codzienne potrzeby? Pan mówi: „Musicie wierzyć, że Bóg jest waszym ojcem i was kocha”. Miejcie wiarę, zaufajcie Mu. Wasz stosunek do życia musi się zmienić… musi być pełen pokoju i radości, ponieważ Bóg pamięta o każdym z was. Pan nas kocha przez wszystkie dni, przebacza nam każdego dnia i nie opuszcza nas ani nawet na jeden dzień. Dokładnie dwa lata temu, po wielu zmianach kierunku, Pan nakazał mi pójść do klasztoru, aby wypełnić moją regułę… pomógł mi, poprowadził mnie… teraz już nigdy temu nie zaprzeczę! On nigdy mnie nie zdradził! Wiecie, czego chce od nas Pan? Żebyście byli odpowiedzialni jedynie za wasz dar! Podążajcie razem z Panem waszą drogą, która jest pełna światła. Idźcie naprzód dopóty, dopóki Pan wam będzie towarzyszył. Musicie też modlić się za tych, co wyrządzają wam krzywdę, ponieważ Pan uczyni was silniejszymi niż samo zło. Ktoś mówi: „W domu mam piekło… nie mogę się zgodzić… mam zamęt w głowie… nie mam czasu, by porozmawiać… a co dopiero się modlić”.

 

Lecz jeśli masz zdrowie, nie masz łaski Pana? Reszta jest tylko owocem twoich czynów… bez pomocy Boga, którego nigdy nie szukałeś!

Odsłony: 549