iStock 998648098 969x410

banner rok sw jozefa

Uwierz, On w Twoim bolesnym i uporczywym wyczekiwaniu stoi przy Tobie!

Opublikowano: piątek, 12 marzec 2021 Kacper W

058 20210314 1734119461Droga Krzyżowa Jezusa jest z samej natury wyjątkowa, głęboka, przeszywająca. Jednak ta, którą przeżyliśmy w piątkowy wieczór dodatkowo nas poruszyła.

Dziękujemy pracownikom włocławskiej służby zdrowia za czynny udział. Ks. Bogusławowi Laskowskiemu za zdjęcia. Młodzieży za dobre dźwięki. Ministrantom za służbę. Dziękujemy wszystkim Wam...

Publikujemy tekst rozważań, za które dziękujemy ks. Piotrowi Kaczmarkowi - kapelanowi naszego szpitala. Warto do nich wrócić. Albo wracać...


DK1 1

DK1 1

Stacja I Jezus skazany na śmierć
Pacjent to człowiek cierpliwy.
Stwierdzą, że trzeba operować lub amputować. On po namyśle wyraża zgodę. Nie goją się pooperacyjne rany. Musi zacisnąć zęby, zmieniać opatrunki do skutku i wytrwale zażywać kolejne leki.
Przedłuża się uciążliwa terapia. Medycy zalecają mu dzielne oczekiwanie na jej efekty. On zaś odlicza dni, aż będzie lepiej.
Drogi chory Przyjacielu, pamiętasz Chrystusa, którego ustawiono przed piłatowym trybunałem?
Od Niego też zażądano ofiary czasu i cierpliwości.
Uwierz, On w Twoim bolesnym i uporczywym wyczekiwaniu stoi przy Tobie. Trwaj więc razem z Nim!
Polecamy Ci Panie lekarzy wszystkich specjalności. Daj im mądrość, cierpliwość i miłość względem tych, którym niosą pomoc. Któryś za nas cierpiał rany…


DK2 1

DK2 1
Stacja II Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Jedni dowiadują się o tym w laboratorium, odczytując poziomy chorobowych markerów. Inni słyszą to z ust diagnostów, kiedy odbierają wyniki tomografii lub rezonansu.
Kolejni oblewają się zimnym potem strachu, kiedy lekarze wręczają im analizy krwi lub biopsji i przekazują hiobową wiadomość o zaawansowanej chorobie.
Jeszcze inni drżą na myśl o słowach: „pogorszenie”, „wznowa” lub „nawrót choroby”.
Drogi chory Przyjacielu, czy i dla Ciebie choroba jest krzyżem, który trzeba przyjąć na wątłe ramiona?
Jeśli tak – przyjrzyj się Chrystusowi. On już swój krzyż przytulił.
Polecamy Ci Panie pielęgniarki. Spraw, by nie zabrakło im sił fizycznych i duchowych do bycia przy chorym człowieku. Któryś za nas cierpiał rany…


DK3 1

DK3 1
Stacja III Pierwszy upadek Jezusa
Są tacy, którzy nie potrzebują znieczulenia do usunięcia zgorzelinowego zęba.
Bywają też tacy, którzy nie zmrużą nawet oka przy wyjmowaniu głęboko zarośniętych szwów.
Inni „twardziele” odporni są na zmianę rozległych opatrunków; a jeszcze inni za nic mają gastroskopię.
Drogi chory Przyjacielu, jeśli Ciebie paraliżuje myśl o najdrobniejszym nawet bólu; jeśli nie istnieje dla Ciebie nawet pojęcie „zaciśnięcia zębów”… Nie martw się!
Być może to Twój „pierwszy upadek” na drodze krzyżowej choroby.
To nic nadzwyczajnego – Chrystus też bał się bólu.
Polecamy Ci Panie ratowników medycznych. Daj im pokój serca, wytrwałość i odwagę, gdy niosą pierwszą pomoc i ratunek. Któryś za nas cierpiał rany…


DK4 1

DK4 1
Stacja IV Spotkanie Jezusa z Matką
Wędrując po salach chorych nie sposób nie dostrzec całego albumu świętych obrazków.
Chorzy spoglądają na nie, by skupić modlitewne myśli.
Są więc: Matka Boska Piekarska Lekarka Chorych, Matka Boska Uzdrowienia Chorych z Gidel, Matka Boża Bolesna z Lichenia, Lekarka Dusz z Jasnej Góry i Łaskawa Matka Niezawodnej Nadziei z włocławskiego klasztoru…
Drogi chory Przyjacielu, czy i Ty masz swoją „prywatną” Matkę w chorobie?
Pamiętaj – to Ta sama, której matczyne serce krwawiło podczas gehenny Chrystusa. Dzisiaj, Ona współcierpi z Tobą!
Polecamy Ci Panie wszystkich farmaceutów. Pomagaj im być ludźmi cierpliwymi i z wielką troską przyjmować tych którzy proszą o pomoc. Któryś za nas cierpiał rany…


DK5 1

DK5 1
Stacja V Pomoc Szymona
Radiolodzy są od poszukiwania prawdy o zdrowiu człowieka. Chirurdzy wycinają to, co złe. Ortopedzi skręcają połamane kości. Kardiolodzy wspomagają serce, a okuliści zdejmują zaćmę. Położne przyjmują na świat nowe życie.
Farmaceuci dozują dawki i mieszają lecznicze mikstury. Ratownicy medyczni spieszą w nagłych załamaniach zdrowia.
Wreszcie pielęgniarki opatrują rany i robią zastrzyki.
Drogi chory Przyjacielu, mówi się, że wszyscy ci ludzie mają taki zawód.
To prawda, ale wielu z nich nieustająco pozostaje dla Ciebie jak Szymon z Cyreny
– gotowymi do pomocy „od serca”, bez zawodowego przymusu. Może to dzięki nim jest Ci łatwiej na drodze choroby?
Polecamy Ci Panie wszystkich radiologów i diagnostów. Od nich zaczyna się właściwe diagnozowanie, a później leczenie. Błogosław im, aby zawsze sumiennie wykonywali swoją pracę. Któryś za nas cierpiał rany…


DK6 1

DK6 1
Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusa
Kiedy ciało trawi gorączka, potrzeba „kogoś”, kto przyłoży do czoła zimny okład. Zdarza się, że spierzchnięte od pragnienia wargi wołają o „kogoś”, kto choć zwilży je mokrym gazikiem.
Bywa, że oblana potem twarz wymaga interwencji „kogoś”, kto delikatnie osuszy ją pachnącym ręcznikiem.
Drogi chory Przyjacielu, czyż nie znasz podobnych chwil ulgi?
Nie wiem, czy wspomogła Cię wtedy pielęgniarka, żona, mąż, brat albo matka.
Bez wątpienia to była Twoja św. Weronika ulgi w cierpieniu.
Bądź jej za to wdzięczny!
Polecamy Ci Panie opiekunów medycznych i salowych. Niech w każdym geście pomocy choremu człowiekowi pomagają Tobie - cierpiącemu i kroczącemu krzyżową drogą. Któryś za nas cierpiał rany…


DK7 1

DK7 1
Stacja VII Drugi upadek Jezusa
Czasem zapewniają: „Najgorsze ma pani już za sobą”. Potem okazuje się, że potrzebna jest jeszcze ryzykowniejsza reoperacja.
Statystyki medyczne potwierdzają: „Powikłania zdarzają się w tej kuracji niezmiernie rzadko”…
A Ty akurat należysz do grona tych nielicznych.
Na sali leżało was czworo. Ty przyszedłeś jako pierwszy. Twoi koledzy są już dawno w domu, a Ty dowiedziałeś się, że coś „idzie nie tak”.
Czyż to nie pech?! Jakieś fatum?!Złośliwość losu?! A może to Panu Bogu „się zapomniało”?!
Drogi chory Przyjacielu, jeśli w czasie chorobowych niepowodzeń upadłeś pod krzyżem zwątpienia – Powstań!
Chrystus już stoi obok. On nie chce kroczyć samemu. On czeka na Ciebie!
Polecamy Ci Panie wszystkich psychologów i terapeutów niosących wsparcie ludziom chorym. Obdarz ich mądrością i przenikliwością, aby mogli pomagać w odnalezieniu sensu i nadziei w chorobie i cierpieniu. Któryś za nas cierpiał rany…


DK8 1

DK8 1
Stacja VIII Jezus pociesza płaczące niewiasty
Szpitalne odwiedziny to okoliczność bardzo specyficzna.
Jedni goście po prostu trwają przy chorym. Uśmiechają się albo mają łzy w oczach.
Zdarzają się tacy, którzy odmawiają „zdrowaśki” albo czynią na czole znak Krzyża Świętego poświęconą wodą.
Pełno jest też tych rozgadanych, głośnych i wszechwiedzących „znawców” chorób, którzy beztrosko czyniąc rwetes, zabijają szpitalną ciszę.
Drogi chory Przyjacielu, pamiętaj, że to właśnie Ty w swojej szpitalnej niedoli i cierpieniu możesz być najdoskonalszym pocieszeniem duszy nawiedzających Cię zdrowych ludzi. Stanie się tak wtedy, gdy Ty uciemiężony chorobą wskażesz na Chrystusa Miłosiernego i szepniesz – mimo wszystko – „Jezu, ufam Tobie!”.
Polecamy Ci Panie wszystkich rehabilitantów. Spraw, aby pracując nad przywróceniem sprawności chorym przywracali im także nadzieję i odwagę do walki z cierpieniem. Któryś za nas cierpiał rany…


DK9 1

DK9 1
Stacja IX Trzeci upadek Jezusa
Są tacy, dla których medycyna jest już bezradna, a oni walczą o każdy dzień.
Są tacy, którzy po schorzeniach neurologicznych uczą się na nowo mówić.
Są tacy, którzy po tragicznych wypadkach cieszą się ledwo uczynionym krokiem.
Są tacy, którzy po traumie utraty najukochańszego dziecka, uczą się na nowo samych siebie.
Drogi chory Przyjacielu, czy spotkałeś takich ludzi?
To ci, którzy na przekór ludzkiej logice i kalkulacji powstali z Chrystusem kolejny raz. Spojrzyj na nich, kiedy zaczniesz tracić sens walki o swoje zdrowie i życie!
Polecamy Ci Panie wszystkich pracowników administracji i niemedycznych pracowników służby zdrowia. Oni również, choć nie bezpośrednio, pomagają chorym. Niech zawsze uczciwie i rzetelnie wypełniają swoje zadania. Któryś za nas cierpiał rany…


DK10 1

DK10 1
Stacja X Jezus odarty z szat
To wyjątkowy ból… Wyjątkowy, bo nie fizyczny.
Doskwiera podczas badań lub zabiegów, kiedy naruszona zostaje granica intymności.
Pozostawia rany w umyśle, gdy kolejne, czasem zbyteczne, pary oczu odbierają cielesną prywatność.
Kaleczy, gdy tajemnica ciała staje się medycznie upublicznioną „normalnością”.
Drogi chory Przyjacielu, jeśli doświadczyłeś cielesnej lub psychicznej nagości;
jeśli cierpisz z tego powodu – pomyśl o wszechmocnym Synu Bożym, który nawet udrękę bestialskiego odarcia z szat przyjął dla naszego zbawienia.
Polecamy Ci Panie wszystkich kapelanów szpitalnych. Niech zawsze niosą ludziom chorym Twoje Bóstwo, pełne łaski i nadziei oraz swoje człowieczeństwo pełne współczucia i miłości. Któryś za nas cierpiał rany…


DK11 1

DK11 1
Stacja XI Jezus przybity do krzyża
Z ciężkiego kalectwa nie można się wyleczyć.
Nie można zażyć lekarstwa-antidotum na całkowitą głuchotę.
Nie ma pigułek, które przywrócą wzrok.
Nie wymyślono też medykamentów, które usuną z człowieka poważną niesprawność intelektualną.
Nie opracowano też procedury na przywrócenie sprawności po nieodwracalnym uszkodzeniu rdzenia kręgowego.
Kalectwo jest krzyżem, do którego chory jest przybity… I nie jest to stwierdzenie metaforyczne.
Drogi chory Przyjacielu, który każdego dnia z Chrystusem jesteś przybity do krzyża – dziękuję Ci za Twoją wiarę!
Polecamy Ci Panie wszystkich rządzących i odpowiedzialnych za służbę zdrowia. By zawsze jedynym celem ich decyzji i zarządzeń był człowiek, zarówno chory jak i pracujący w medycynie. Któryś za nas cierpiał rany…


DK12 1

DK12 1
Stacja XII Śmierć Jezusa
Wysoko, na bladych ścianach szpitalnych sal wiszą krzyże. Najczęściej są niepozorne i mocno naznaczone „zębem czasu”.
Medycy, którzy nieustannie nawiedzają te miejsca, prawie ich nie zauważają. Choć często ich wzrok kieruje się właśnie w ich stronę, gdy po ludzku niewiele już można…
Nawet odwiedzający w szpitalach swoich znajomych ledwo dostrzegają ich obecność.
Co innego ludzie złożeni chorobą… Dla nich Krzyż to punkt orientacyjny na cały dzień i bezsenną noc. Dla wielu to ostatni obraz ziemskiej doczesności.
Drogi chory Przyjacielu, jeśli teraz wpatrujesz się w Twój Krzyż na ścianie, stoliku lub półce – pamiętaj – nie jesteś sam!
Polecamy Ci Panie wszystkich, którzy w najbliższym czasie usłyszą trudną diagnozę. Daj im nadzieję i postaw na ich drodze dobrych i pomocnych ludzi. Któryś za nas cierpiał rany…


DK13 1

DK13 1
Stacja XIII Ciało Jezusa zdjęte z krzyża
Czasem nie wystarcza już sił, by czuwać. Nie ma już wewnętrznej mocy, by walczyć.
Niekiedy brakuje nawet chęci, by żyć… Bo życie jest już tak bolesne i gorzkie.
Czasem trzeba przyjąć swoją bezsilność i absolutnie poddać się woli Boga… I niech On zadecyduje, czy to pora na opuszczenie krzyża choroby.
Drogi chory Przyjacielu, wierzę razem z Tobą, że On nieomylnie wie, jak długo jeszcze!
Polecamy Ci Panie wszystkich, którzy w najbliższym czasie przejdą z życia ziemskiego do życia wiecznego. Przyjmij ich do siebie i obdarz zbawieniem. Któryś za nas cierpiał rany…


DK14 1

DK14 1
Stacja XIV Ciało Jezusa złożone w grobie
Gdy udręczone i martwe ciało Zbawiciela oddano już Jego świętej Matce.
Gdy przygotowano już dla Niego grób wykuty w skale, a potem obmyto, obłożono wonnościami i złożono w pieczarze na trzy dni…
Wielu myślało, że to już koniec „historii” Jezusa z Nazaretu, Syna cieśli.
Drogi chory Przyjacielu, na zakończenie rozważań Drogi Krzyżowej pragnę odwołać się do Twojej pamięci. Pamiętasz, co było potem?
Było zmartwychwstanie, triumf życia i śmierć śmierci.
I to jest właśnie sens naszego życia, także życia naznaczonego chorobą.
Wierzmy więc w „(…) ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny”.
Amen!


Polecamy ci Panie Jezu tych wszystkich, którzy w swojej chorobie i cierpieniu, a może i służbie chorym utracili nadzieję. Niech zobaczą Ciebie Zmartwychwstałego i wraz z Tobą, odniosą zwycięstwo. Któryś za nas cierpiał rany…
Chrystusowy pusty grób to jakby wrota otwarte w wieczność, w nowy wymiar życia, ku któremu pielgrzymujemy. Dlatego nie trzeba bać się porażek, klęsk, nawet definitywnych jak grób. Nie trzeba bać się złożonych do grobu naszych ludzkich nadziei. Powiedziano, że istnieje taka ziemia, w której każdy kwiat i każde ziarno wzejdzie i zakwitnie. Jest nią właśnie grób Jezusowy.
Chcemy tak, jak Ty, Panie Jezu, przejść drogą krzyża, bo wierzymy i wiemy, że z Tobą jest to zawsze droga ku zmartwychwstaniu. Dziękujemy za dar Odkupienia, za Twoją niepojętą miłość, a także za dar tej drogi krzyżowej i wszystkich łask, jakich nam przez nią zechcesz udzielić. Amen.

Coat of arms of Wiesław Mering.svg

Diecezja Włocławska

caritas

 
Caritas Diecezji Włocławskiej